Treny i tańce

Pytanie od jednej z naszych klientek:

Zapoznając się z ofertą salonów ślubnych zwróciłam uwagę na suknie z trenami. Bardzo mnie się ten pomysł podoba, lecz nie wiem, czy mogła bym w takiej sukni odpowiednio się poruszać. Czy ceną jaką zapłacę za efektowny ślub będzie „przesiedziane” wesele? Co zrobię jak tren się przybrudzi?

treny-slubne

Generalnie suknie z trenami nie sprawiają wielkich kłopotów jeśli tylko długość trenu będzie odpowiednia do naszych możliwości i umiejętności. Nie ma gorszego widoku niż panna młoda zaplątana we własny tren. Jeśli tren ma być długi to powinien być on odpinany lub podpinany. Po ślubie zostaje on odpięty lub za pomocą kilku podpięć skrócony do linii dołu sukni. Wtedy przez całe wesele możemy być spokojni o wygodę i własne bezpieczeństwo. Jeśli suknia jest dosyć szeroka można zrezygnować z długiego trenu i pozwolić tylko na lekko przedłużony tył, który będzie na tyle krótki, że nie zaplącze się wokół butów. Argument, że suknia w tym miejscu będzie pobrudzona jest bezpodstawny, gdyż nawet suknia która nie dotyka ziemi, w czasie tańca i chodzenia będzie miała kontakt z podłogą. Przybrudzenia brzegów sukni która sięga za kostkę praktycznie nie da się uniknąć.

Ten wpis został umieszczony w